Tropikalna sesja rodzinna I Hideout Bali

Tuż przed naszym wylotem mieliśmy okazję zrobić sesję rodzinną w cudownym Hideout Bali. Te bambusowe domki to trochę taka esencja naszej tęsknoty za dziczą i wolnością, ale w pięknych i komfortowych warunkach. Zbudowane w samym środku dżungli wydają się być jakimś magicznym miejscem ze snów i jestem pewna, że każdy fotograf byłby zachwycony mogąc pracować w takiej cudownej lokalizacji. Kiedy Saskia napisała do nas na instagramie w poszukiwaniu fotografa rodzinnego staraliśmy się zachować powagę, ale i tak podskoczyliśmy kilka razy z radości.


Nasza sesja zdjęciowa zaczęła się dwie godziny przed zachodem słońca, ale gęsto rosnące palmy i burzowy klimat trochę utrudniły nam złapanie słonecznych promieni. Na szczęście nasi mali modele okazali się być cierpliwi, a zdjęciom towarzyszyły szalone zabawy. W międzyczasie zrobiliśmy mały konkurs na zasypanie fotografa poduszkami i przegląd najśmieszniejszych małpich min (nie wiem czy klasyczna fotografia rodzinna byłaby gotowa na takie harce, ale na szczęście blisko nam do wszystkich dziwnych pomysłów). Wcześniej rzadko pracowaliśmy z dziećmi, naszą główną domeną jest jednak fotografia ślubna i sesje narzeczeńskie, ale zawsze po takich rodzinnych zdjęciach jesteśmy naładowani pozytywną energią i aż kipimy kreatywnością. Gdybyście chcieli zobaczyć więcej zdjęć zrobionych przez nas na Bali zapraszamy Was do obejrzenia sesji narzeczeńskiej Giny i Stoffe i kolorowej i tropikalnej przygody z Nastyą i Armandem w roli głównej.


Lokacja: Hideout Bali

Blog naszej przepięknej rodziny: mamiplatz.com